O mnie i o blogu

Hola! Miło mi powitać Cię na moim blogu. Mam na imię Asia, ale nie lubię za bardzo tego zdrobnienia. Wolę Joanna, a najbardziej mi odpowiada jak zwracają się do mnie Hiszpanie, czyli Joana (czyt. „Dżoana”). Jestem Polką z krwi i kości, lecz o hiszpańskiej duszy.

Hiszpania i pisanie to moja pasja. To takie dwa tlące się we mnie płomienie, które popychają mnie do działania i sprawiają, że mam ochotę wzniecić ogień. 🔥

Hiszpania była kiedyś moim marzeniem. Tutaj odnalazłam swoje miejsce na Ziemi. Mieszkałam w zielonej, deszczowej Galicji oraz zjawiskowej, niedocenionej Estremadurze. Obecnie moje życie toczy się w Madrycie. Jestem mamą dwójki dzieci i żoną Hiszpana.

Plaza Mayor w Madrycie

Hiszpania, życie na emigracji, pięknie brzmiący język hiszpański, macierzyństwo. Piszę o tym, co mi bliskie. O tym, co widziałam i czego doświadczyłam. Ten blog to taka mała cząstka mnie, moich spostrzeżeń i przemyśleń oraz mojego życia w hiszpańskiej rzeczywistości.

Jeśli chcesz „poznać mnie” bliżej, zapraszam do przeczytania 60 faktów o mnie.

Parque del Retiro w Madrycie

Znajdziesz mnie również na Facebooku i Instagramie.

Zdjęcia, które umieszczam na blogu należą do mnie lub pochodzą z darmowej biblioteki WordPress’a. Jeśli mają inne źródło, jest to wyraźnie oznaczone.

Jak powstał ten blog?

Założenie bloga chodziło mi po głowie od dłuższego czasu. Odkąd pamiętam zawsze lubiłam pisać. Jednak zagubiło się to gdzieś w mojej macierzyńskiej codzienności. Zapomniałam o tym. Zapomniałam o sobie. Wypalona trudami macierzyństwa, aby zrobić coś dla siebie, stworzyłam tego bloga, którego pisanie okazało się moją pasją.

Potrafisz. Powinieneś. I jeśli jesteś na tyle odważny, by zacząć [pisać], zaczniesz.

Stephen King

Pewnego dnia, coś mnie tknęło i wzięłam do ręki jedną z moich ulubionych książek. Często tak robię, kiedy szukam odpowiedzi na pytania krążące w mojej głowie. Książka otworzyła się na rozdziale zatytułowanym: Pisarzem jest ten, kto pisze. Jeśli chcesz być pisarzem, pisz (Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga). Przeczytanie wtedy tego zdania było dla mnie znakiem, aby zacząć pisać i przyczyniło się do powstania tego bloga.