Uwielbiam Hiszpanię za…

Uwielbiam Hiszpanię za słońce, które ogrzewa mnie swoimi ciepłymi promieniami w zimie, a podczas gorących, letnich dni chowam się przed nim w cieniu.

To samo słońce świecące w ciągu dnia zachodzi tutaj jakoś inaczej, nie raz malując niebo na pomarańczowo. Wtedy na chwilę pojawia się magia, w której nie sposób się nie zakochać…

Uwielbiam hiszpańską jesień, która jest wytchnieniem po bardzo upalnym lecie. Zawsze czekam na nią z utęsknieniem w sierpniu, kiedy termometry prawie eksplodują od osiągających apogeum ekstremalnych temperatur. Jesień to chyba moja ulubiona pora w Hiszpanii. W tym okresie nadal jest bardzo ciepło, słońce wciąż jest gorące, ale już tak nie męczy. Za to dodaje energii i wpływa pozytywnie na samopoczucie.

Uwielbiam Hiszpanię za wiosnę w lutym. Już wtedy czuć ją w powietrzu. Gałęzie drzew same wiedzą, że mają wypuszczać pąki, które niebawem przeradzają się w piękne kwiaty. Szczególnie kocham widok kwitnących migdałowców.

W Hiszpanii uwielbiam nawet pochmurne niebo i deszcz. Nie lubię monotonii. Szarych dni jest tutaj naprawdę mało w ciągu całego roku (oczywiście mam na myśli region, w którym obecnie mieszkam), więc i je doceniam. Po deszczowej aurze i tak szybko znowu zaświeci słońce. Jeszcze nie raz przeklnę, że za mocno grzeje. Może właśnie dlatego czasem tak bardzo lubię również te melancholijne dni?

Uwielbiam Hiszpanię za ludzi, którzy wiadomo, że są tylko ludźmi, jednak dzięki ich mentalności żyje się tu jakoś inaczej.

Uwielbiam Hiszpanię za błękit nieba, który przez większość roku można zobaczyć zdecydowanie częściej niż jego szarość.

Uwielbiam Hiszpanię za moją zwykłą codzienność. Za to, że kiedyś była dla mnie tylko marzeniem, a teraz jest moim domem. ❤️

PS Wiem, że dzisiejszy wpis jest krótki, nie taki, jaki bym do końca chciała, ale ostatnio moje dzieci nie dały mi za bardzo pisać. Obiecuję, że niedługo to nadrobię.

Jeśli podoba Ci się mój blog, zachęcam Cię do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku i Instagramie.

4 comments

  1. Też uwielbiam Hiszpanię… Dwa lata temu, zanim zamknięto świat, znalazłam dla nas piękne mieszkanie w Figures blisko granicy z Francją. Katalonia jest nam najbliższa. Niestety plany przeprowadzki musieliśmy odłożyć na później…

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s