„W Polsce usechłbym niczym kwiat pozostawiony bez światła i wody”

Jestem ciekawa, co sobie pomyśleliście czytając powyższy tytuł. Artykuł ten przedstawia obraz Polski widziany oczami Hiszpana, który mieszkał i pracował kilka lat w naszym kraju. Udało mi się namówić go na krótki wywiad.

Jakie były Twoje pierwsze odczucia, kiedy przyjechałeś do Polski?

Polskę wyobrażałem sobie zawsze jako kraj odległy, bardzo zimny i pokryty śniegiem. To prawda, Polska jest daleko i było mi tam bardzo zimno. Wszystko wydawało mi się szare, po ulicach chodzili smutni ludzie, ale byłem zaskoczony, że kiedy przyleciałem w lutym, nie było prawie śniegu.

Mam nadzieję, że Twoje późniejsze doświadczenia były bardziej pozytywne?

Tak naprawdę nie miałem żadnego złego doświadczenia, wręcz przeciwnie, ponieważ tam spotkałem kobietę mojego życia.

Co myślisz o Polakach? Jak ich postrzegasz?

Generalnie to bardzo dobrzy ludzie, ale wydają się być zbyt pesymistyczni, nieufni i nieco samolubni. Możliwe, że wydarzenia historyczne tak ich ukształtowały.

Być może przy większej ilości słońca i ciepła, byliby bardziej weseli. Ale ponieważ tego w Polsce brakuje, otwórzmy więc butelkę wódki i pijmy aż do dna, do ostatniej kropli! 😉

Co najbardziej podobało Ci się w Polsce?

Najbardziej podobały mi się kobiety (śmiech). Zaskoczyło mnie, że widziałem wiele Polek o ciemnych włosach i brązowych oczach.

Również bardzo mi się podobało, że w Polsce widać ogromne zamiłowanie do szybownictwa. W każdym regionie znajduje się aeroklub, gdzie można uprawiać ten sport, który tak bardzo lubię.

Co najbardziej Cię w Polsce zdziwiło?

Najdziwniejsze, co widziałem w Polsce to makaron ze śmietaną i truskawkami. Nie próbowałem tego. Dla mnie to jedzenie jednocześnie dania głównego i deseru.

Zaskoczyła mnie też duża ilość kościołów znajdująca się w tym samym mieście. Polacy są bardzo religijni i wokół tego kręcą się ich obyczaje. Na Wielkanoc Polak udaje się do kościoła święcić jajka. Hiszpan jedzie na plażę.

Co udało Ci się zobaczyć w Polsce? Jest jakieś miejsce, które szczególnie zapadło Ci w pamięci?

Każde polskie miasto ma swoją historię do opowiedzenia. Na wielu ulicach można zobaczyć jakąś pamiątkę na cześć ludzi, którzy zginęli podczas II wojny światowej.

Odwiedziłem dużo miejsc. Byłem m.in. w Krynicy Morskiej, gdzie nie miałem odwagi wejść do zimnego morza. Pamiętam, że w Zakopanem wjechałem kolejką linową na Kasprowy Wierch.

Najbardziej jednak utkwił mi w pamięci obóz koncentracyjny Auschwitz – Birkenau w Oświęcimiu. Atmosfera tego miejsca pozostawiła mnie bez słów. Myślę, że każdy powinien ją poczuć, aby pamiętać o tym, co się tam wydarzyło i po to, żeby nigdy więcej się to nie powtórzyło.

Lubisz polskie jedzienie? Jakie jest Twoje ulubione danie?

Ogólnie polskie jedzenie jest bardzo dobre. Chociaż lubię zupę, nie jest to moje ulubione danie. Dla mnie najlepsze są smażone pierogi ruskie z cebulą. No i bigos.

Co w Polsce Ci się nie podobało?

W zimie jest tak zimno, aż boli skóra. Poza tym wcześnie robi się ciemno. To nie jest klimat stworzony dla mnie.

Kolejna rzecz, która mi się nie podoba to to, że polscy piloci szybowcowi nie latają po bezchmurnym, błękitnym niebie, nawet na termice. Są leniwi? W Hiszpanii latamy z chmurami i bez chmur.

Mógłbyś zamieszkać w Polsce na stałe?

Nie. W Polsce usechłbym niczym kwiat pozostawiony bez światła i wody.

Co myślisz o języku polskim? Czy naprawdę jest taki trudny?

Dla mnie język polski ma dwa oblicza – jedno łatwe, drugie trudne. Najłatwiejsze jest to, że czyta się tak samo, jak się pisze, a to jest zaletą. Trudna jest wymowa oraz reguły gramatyczne.

Za czym z Hiszpanii tęskniłeś najbardziej, będąc w Polsce?

To jest łatwe pytanie. Za klimatem, słońcem, jedzeniem, rodziną, przyjaciółmi i szybowcem.

A teraz tęsknisz za czymś z Polski?

Przyznam, że kiedy wróciłem do Hiszpanii, odczuwałem pewną nostalgię za Polską. Przez kilka miesięcy czułem się trochę obco we własnym kraju. W Polsce było mi dobrze, byłem szczęśliwy, bo byłem z kobietą, która jest teraz moją żoną. Teraz nie brakuje mi niczego szczególnego. Lubię zwiedzać Polskę, ale nie zimą, proszę.

Koniec.

Cytat, który przytoczyłam w tytule najbardziej przykuł moją uwagę, kiedy czytałam tę wypowiedź. Żyjąc kilka lat w Hiszpanii, czuję dokładnie to samo. Niestety we własnym kraju się duszę i wcale nie jest łatwo mi się do tego przyznać, zwłaszcza przed samą sobą.

Polska na zawsze pozostanie w moim sercu, lecz nic nie poradzę na to, że Hiszpania skradła je bardziej. Tych krajów nie da się po prostu porównać. Zawsze powtarzam, że Hiszpania ma w sobie to „coś”. W Polsce możemy szukać igły w stogu siana. I tak tego nie znajdziemy…

„W Polsce uschłabym niczym kwiat pozostawiony bez światła i wody”.
W Hiszpanii rozkwitam. Czy ktoś jeszcze mnie rozumie?

Jeśli podoba Ci się mój blog, zachęcam Cię do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku i Instagramie.

4 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s