Zazdroszczę ci, bo mieszkasz w Hiszpanii

Bardzo często słyszę od ludzi, że zazdroszczą mi, bo mieszkam w Hiszpanii. Ale czy tak naprawdę jest czego zazdrościć? Zdjęcia, które umieszczamy w Internecie nie oddają przecież prawdziwego obrazu życia. Wirtualny świat często zakłamuje rzeczywistość. Na pięknych fotografiach nie widać ciemnych stron życia, problemów dnia codziennego, stresu, niepokoju. W mediach społecznościowych wszystko wydaje się być takie perfekcyjne.

Pamiętam, jak mieszkałam w Polsce i oglądając zdjęcia z Hiszpanii, czy czytając wypowiedzi Polaków, którzy tam mieszkają, myślałam sobie: „Co ja robię w tym ponurym kraju?”. Ale czy plaże, piękne widoki, palmy, słońce są najważniejsze w życiu? Oczywiście, że nie, ale chyba każdy z nas, gdyby tylko mógł, wybrałby właśnie je.

Dzisiaj chcę podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na ten temat. Nie jest moim celem narzekanie. Chcę tylko przekazać, że moje życie w Hiszpanii, choć zupełnie inne, niż w Polsce, nie zawsze jest kolorowe, nigdy nie było idealne, ani usłane różami. Życie to nie bajka, nawet, gdy mieszka się w słonecznej Hiszpanii, co powinno być oczywiste. Jednak wyobrażenia niektórych ludzi o tym kraju opierają się często na czymś nie do końca prawdziwym, czymś wyidealizowanym.

Gdzie leży więc prawda? Dlaczego cudze życie w Hiszpanii może wzbudzać w niektórych zazdrość? I czy naprawdę jest czego zazdrościć?

Podczas, gdy zazdrościsz mi pięknej pogody i wiecznego słońca, uwierz mi, że ja mam czasem przesyt i mam tego dość. Marzę wtedy, aby jakoś przetrwać najgorętszy okres, w którym (prawie cały) kraj zalewa fala duszących upałów, do których nie mogę się przyzwyczaić i ciężko mi w nich normalnie funkcjonować. Brakuje mi zmian w tej monotonnej pogodzie, tęsknię czasem za deszczem i chwilowym chłodem. Takie ekstremalne temperatury dobre są tylko na chwilę. Ja osobiście na dłuższą metę ich nie lubię i czasem je przeklinam. W sierpniu, lejący się żar z nieba osiąga swoje apogeum, a ja z utęsknieniem czekam wtedy na hiszpańską jesień.

Podczas, gdy siedzisz w pochmurnej Polsce i narzekasz na swój los, ktoś wstawia kolejne zdjęcie na Instagrama w otoczeniu widoków zapierających dech w piersiach. Ten człowiek może być tak naprawdę w głębi nieszczęśliwy. Nie pomogą mu piękne krajobrazy, ani słońce, a to nic nie nieznaczące zdjęcie jest tylko pozorem.

Podczas, gdy mogłoby się wydawać, że życie w Hiszpanii, zwłaszcza dla tych, którzy mieszkają blisko morza, to wieczne wakacje, rzeczywistość jest zupełnie inna. Zapewniam Cię, że i plaża może się z czasem znudzić, a mając ją pod nosem, nie będziesz codziennie korzystać z jej uroków i z biegiem czasu przejdziesz obok niej obojętnie.

Tutaj też życie może przytłoczyć swoimi najciemniejszymi barwami. Tak, życie w takim kraju, jakim jest Hiszpania to zwykłe życie potrafiące dać w kość tak samo, jak życie w szarej Polsce.

Tutaj tylko otoczenie jest inne, świeci więcej słońca, ludzie są bardziej przyjaźni, niezawistni, mają inną mentalność, ale od problemów nie uciekniesz. One wszędzie są takie same. Wyjeżdżając z danego miejsca, zabieramy wszystko ze sobą.

W Hiszpanii nie staniesz się nagle szczęśliwym człowiekiem, jeśli nigdy przedtem taki nie byłeś. Twoje problemy nie znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Jedyna różnica to inne, spokojniejsze podejście do nich. Może tutaj inaczej się je przeżywa?

Oczywiście, Hiszpania może sprawić, że staniesz się kimś innym, niż kiedyś, może Cię w jakiś sposób zmienić, może pokazać Ci totalnie inną stronę życia. Podczas przygody z Hiszpanią możesz się wiele nauczyć, możesz spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. Każdy ma inną historię, różne doświadczenia, przeżycia. Jedni będą kochać Hiszpanię, drudzy będą jej nienawidzić.

Jaki wypływa z tego morał? Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Nie wybiegajmy więc daleko w przyszłość, skupmy się na tym, co mamy i gdzie jesteśmy. Nigdzie nie jest idealnie i zapewniam Cię, że w Hiszpanii też tak nie będzie. Prędzej, czy później i tak życie może nas powalić na glebę i z szyderczym uśmiechem wyłożyć nam na stół swoją najczarniejszą kartę. Bez znaczenia stanie się wtedy, czy mieszkasz w Hiszpanii, czy w innym miejscu na świecie.

Ja jednak cieszę się, że mogę stanąć twarzą w twarz z tym zwariowanym światem na hiszpańskiej ziemi, gdzie żyje się tutaj, moim zdaniem, bardzo dobrze i zdecydowanie lepiej, niż w Polsce. Wiem jednak, że nie wszyscy odnajdą się w tym kraju, a jego reguły oraz zwyczaje nie będą odpowiadać każdemu.

Czym więc jest dla mnie Hiszpania? Skłamałabym mówiąc, że jest rajem, idealnym krajem, miejscem tryskającym radością, gdzie widać wieczne uśmiechy na twarzach, beztroskim życiem wśród palm. Właśnie taki obraz często sugerują nam piękne posty w mediach społecznościowych. W Internecie nie widać mrocznych stron życia, które zazwyczaj skrywamy przed innymi…

Hiszpania to moje spełnione marzenie, takie moje nieidealne szczęście, wyjątkowy kraj, w którym odnalazłam swoje miejsce na Ziemi i mam nadzieję, że nigdy się z nim nie rozstanę. I razem z wszystkimi bombardującymi mnie trudnościami i problemami tego świata, całym sercem nadal chcę tutaj być. I gdyby ktoś zapytał mnie, czy warto zamieszkać w tym kraju, moja odpowiedź zawsze będzie brzmiała: TAK!

Zazdrość odłóżmy jednak na bok i bądźmy szczęśliwi, gdziekolwiek jesteśmy. Nie dajmy się również zwieść, ponieważ w Hiszpanii nie zawsze wszystko wygląda tak, jak na kolorowych zdjęciach.

Jeśli podoba Ci się mój blog, zachęcam Cię do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku i Instagramie.

3 comments

Odpowiedz na 365dniwobiektywielg Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s