Polska? Zdecydowanie wolę Hiszpanię!

Hiszpanio, co Ty ze mną zrobiłaś? Skradłaś moje serce niczym złodziejka, że za własnym krajem już dawno przestałam tęsknić. Kocham Cię za to. Bo zmieniłaś moje życie na lepsze.

Ostatnio zdałam sobie sprawę, że w Polsce nie byłam już ponad 1.5 roku. Za krajem w ogóle nie tęsknię. Kiedyś napisałam o tym artykuł. Pamiętam, że bardzo dużo ludzi mieszkających w Hiszpanii, jak i w innych krajach, podzieliło moje odczucie. Niektórzy jednak pisali: „Nie wierzę ci, że nie tęsknisz”, „Tęsknota za krajem będzie zawsze”, „Pokaż twarz Matko, Polko!”. Stop! Kto powiedział, że powinnam tęsknić? Jeśli Ty czujesz inaczej, ja też muszę czuć to samo? I jak jeszcze mam czelność o tym pisać? Kto wymyślił ten schemat myślenia? Ja się w niego nie wpisuję i wcale nie wstydzę się przyznać, że nie tęsknię za moją ojczyzną. Większą nostalgię odczuwam za miejscami, w których mieszkałam wcześniej w Hiszpanii. Czy muszę tęsknić, bo jestem Polką? Nic nie muszę! Najważniejsze, że mi jest z tym dobrze.

Polką będę zawsze, korzeni się nie wyprę. W kraju pozostawiłam moje ślady oraz niezapomniane wspomnienia, które już nie wrócą. Kocham Polskę. To piękny kraj, lecz niestety pełen zawistnych ludzi. Ja chyba po prostu mam hiszpańską duszę i nie pasuję do polskiej rzeczywistości. 🙃 Może dlatego tam nie czułam się do końca szczęśliwa?

Co takiego ma więc w sobie Hiszpania, że staje się marzeniem wielu ludzi? Co ich tutaj przyciąga? Trudno mi powiedzieć, co tak naprawdę uwiodło mnie. Nie umiem tego wytłumaczyć. Coś wewnątrz mnie, takie drgnięcie serca na samą myśl o Hiszpanii i jakaś dziwna, niezedentyfikowana tęsknota za miejscem, gdzie nigdy się przedtem nie było.

Hiszpania pokazała mi całkiem inne życie. Utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie trzeba być takim poważnym, nadętym, zawistnym, wścibskim. Pokazała mi, że do życia można podejść z humorem, z uśmiechem, że nie trzeba być takim spiętym i nerwowym. Że cień stresu można przykryć i pokolorować odrobiną optymizmu. Że nie trzeba traktować siebie zbyt serio. I że dzięki temu, życie może okazać się o wiele lżejsze.

Z perspektywy czasu widzę, że przyczyną polskiej szarości jest zbyt wiele smutku. Osobiście byłam tam bardziej zestresowana i taka jakby zamknięta. W Hiszpanii czuć większą wolność. Nie zobaczyłabym tego, gdyby Hiszpania nie otworzyła mi bardziej oczu na świat, ludzi, na wszystko.

Jestem przesiąknięta Hiszpanią niczym orzeźwiającym deszczem. To, co hiszpańskie jest mi takie bliskie. Od Polski dawno już odwykłam. I dobrze mi z tym. Cieszę się, że moje dzieci będą dorastać właśnie tutaj, w tym bardziej otwartym kraju. Nie wyobrażam sobie powrotu do Polski. Szok kulturowy gwarantowany. Myślę, że ciężko byłoby mi odnaleźć się tam ponownie. Hiszpanio, och, jak mi u Ciebie dobrze! Chcę być z Tobą do końca mojego życia i jeden dzień dłużej! Potrzebuję Cię, aby dalej nakurwiać szczęściem!

Nie mam nic do Polski, ani do moich rodaków. Nie o to chodzi. Nie palę za sobą mostów. Jednak kiedy myślę o Hiszpanii, moje serce drży i mówi, że to właśnie tutaj jest mój dom. Co w tym złego?

Hiszpania jest jak narkotyk, którego smak uzależnia. Lecz nie truje niczym śmierdzący dym z papierosa wypełniający twoje płuca. Gdy raz poczujesz ten kraj w swoich żyłach, może to zostawić w nich trwały ślad i sprawić, że będziesz chciał tutaj wracać i „zażywać” Hiszpanii coraz więcej i więcej. Skutki odstawienne mogą dać się we znaki w formie tęsknoty. Jedynym lekiem okazuje się wtedy powrót. Znasz to? Też tak kiedyś miałam.

Już nie odczuwam „głodu” Hiszpanii, ponieważ mam ją na codzień i dlatego właśnie czasem w natłoku spraw o tym zapominam, nie doceniam, że kiedyś kraj ten był dla mnie tylko marzeniem. Zatrzymuję się wtedy na chwilę i szybko sobie o tym przypominam. Uśmiecham się w duchu i patrząc na błękitne niebo, mówię do siebie w myślach: „Jestem z Tobą szczęśliwa, Hiszpanio!”. Idę dalej, delektując się ciepłymi promieniami słońca odbijającymi się od moich niebieskich szkieł w okularach przeciwsłonecznych. I choćbym nie wiem ile o Polsce myślała, nie odczuwam tęsknoty. To właśnie Hiszpania porusza moje serce, a jego przecież nie oszukam.

Jeśli podoba Ci się mój blog, zachęcam Cię do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku i Instagramie.

7 comments

  1. Hiszpania ma mnóstwo wspaniałych cech, które na pierwszy rzut oka powodują, żę kraj ten wydaje się wyborem oczywistym.
    Ale pod spodem są sprawy ciemne – w tym niby-katolickim kraju czają się tendencje socjalistyczne, by nie powiedzieć komunistyczne. Widać to np. po podejściu do okupas (wiecie, że niedawno było szkolenie dla przestępców w Barcelonie?). Tak więc zabrać coś komuś, bo ma; zakazać, wziąć za mordę, znacjonalizować – gdzieś tam drzemią takie wywrotowe demony.
    Bezrobocie, przerost warstwy urzędniczej, chamska policja – typowe cechy krajów latynoskich…

    Polubienie

    • Zgadzam się. Hiszpania, jak każdy kraj ma swoje ciemne strony. Ja je widzę. Problem okupas również poruszałam na blogu. W powyższym tekście wyraziłam swoją subiektywną opinię. I kocham Hiszpanię, wraz z jej wadami i zaletami.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s