Okupas – ciemna strona Hiszpanii

Pisząc jeden z ostatnich artykułów mówiących o tym, dlaczego Hiszpania to nie raj, zapomniałam wspomnieć o szokującym zjawisku okupas występującym w tym kraju. Zdecydowałam, że poświęcę tej sprawie osobny tekst.

Termin „okupas”

Kiedy po raz pierwszy natknęłam się na słowo „okupas”, nie wgłębiając się jeszcze w całe zjawisko, pomyślałam, że po prostu jest napisane z błędem. Byłam przekonana, że powinno brzmieć: “ocupas”, bowiem kojarzy mi się z czasownikiem „ocupar”, czyli po polsku: „zajmować”. A więc o co chodzi w terminie „okupas” pisanym przez „k”? Mówiąc krótko „okupas” oznacza „skłot”. Zjawisko okupas polega na bezprawnym zajęciu lokali mieszkalnych bądź użytkowych (czasowo lub na stałe opuszczonych) przez osoby do tego nieupoważnione. Terminem „okupas” określa się dzikich i nielegalnych lokatorów. Chociaż opisałam to jako bezprawne zajęcie lokali, wygląda na to, że hiszpańskie prawo działa w tym przypadku bardziej na korzyść włamywaczy, aniżeli właścicieli nieruchomości.

Załóżmy, że mieszkamy w Hiszpanii i wyjeżdżamy na jakiś czas np. na wakacje. Kiedy nadchodzi czas powrotu, jadąc do domu, marzymy tylko o prysznicu i własnym łożku. Spotyka nas jednak niemiła (to chyba mało powiedziane!) niespodzianka. Wkładając klucz do zamka okazuje się, że został on wymieniony. Nie możemy wejść do własnego mieszkania! Nikt nie reaguje na pukanie, ani długotrwały dźwięk dzwonka. Na marne idzie desperackie dobijanie się do drzwi. Jesteśmy w tarapatach! Wygląda na to, że nasze mieszkanie zostało przejęte przez okupas. Jeśli nie uda nam się pozbyć „nieproszonych gości” na własną rękę lub z pomocą sąsiadów, pozostaje nam złożyć sprawę do sądu i czekać na jej rozpatrzenie nawet kilka miesięcy.

Tutejsze prawo nie przewiduje natychmiastowej eksmisji „nowych mieszkańców”. Z tego powodu właściciel nieruchomości zmuszony jest do wystąpienia na drogę sądową. Istnieją również specjalne prywatne firmy „Desokupa” (co z hiszp. oznacza uwolnij mieszkanie) zajmujące się pozbywaniem nielegalnych lokatorów. Panowie „usuwają” obcych z naszego mieszkania w ekspresowym tempie. Cena za taką usługę waha się w granicach od 500 do 4000 euro. Stawka zależy bowiem między innymi od stopnia niebezpieczeństwa, ponieważ lokale okupowane są przez różne osoby, wśród których są m.in. dilerzy narkotyków.

Co na to hiszpańskie prawo?

Powyższa opisana przeze mnie sytuacja nielegalnego zajmowania naszego mieszkania przez okupas na pewno nikomu nie mieści się w głowie. Nie powinno przecież w ogóle do tego dochodzić. A więc dlaczego tak się dzieje? Z różnych źródeł wynika, że do 1996 roku nie istniał żaden przepis prawny, który określałby zjawisko okupas jako przestępstwo. Obecnie, nielegalnym lokatorom grozi zarzut przywłaszczenia mienia, jednak w praktyce nie wyciągane są wobec nich żadne konsekwencje. Trudno w to uwierzyć, że uchodzi im to na sucho.

Z hiszpańskich przepisów prawnych wynika, że okupas włamujący się na dany teren mają większe prawa niż właściciel nieruchomości. Wystarczy, że opuścimy nasze miejsce zamieszkania na dwie doby i praktycznie stracimy do niego prawo. Jeśli w ciągu 48 godzin zorientujemy się, że nasze mieszkanie lub dom zostały przejęte, możemy być spokojni. Do tego czasu traktowane jest to jako włamanie. Dużo gorzej będzie, jeśli upłynie więcej niż 48 godzin. Po tym czasie, wygląda na to, że prawo chroni okupas. Mało tego! Podczas, gdy nasza sprawa jest rozstrzygana w sądzie, zanim dzicy lokatorzy zostaną wyeksmitowani, nie możemy pozbawić naszych „nowych gości” wody i prądu! Obowiązek płacenia wszystkich rachunków spoczywa nadal na właścicielu mieszkania. W takiej sytuacji tracimy nie tylko naszą własność, jaką jest mieszkanie, ale również zostajemy bez jego zawartości! Oznacza to, że dzicy lokatorzy są do tego stopnia bezczelni, że mogą korzystać z naszych rzeczy, chodzić w naszych ubraniach etc.

Co kryje się za tym zjawiskiem?

Początków powstania tego zjawiska należy dopatrywać się w ideologiach anarchistycznych i antykapitalistycznych. Współcześnie jednak coraz mniej ma to wspólnego z ruchem ideologicznym. Czasy kryzysu spowodowały, że ten specyficzny fenomen społeczny uległ przeobrażeniu. Nielegalne zajmowanie cudzych lokali wynika dzisiaj bardziej z biedy oraz desperacji. Ale też z bezczelności i zwykłego chamstwa.

Prawo to zostało stworzone z myślą o biednych ludziach, którzy z jakiegoś powodu zostali bez dachu nad głową, aby mogli zająć opuszczone lokale, w których nikt już nie mieszka. Dzicy lokatorzy okazali się jednak tak cwani, i wykorzystując luki w hiszpańskim prawie, wiedząc doskonale, że działa ono na ich korzyść, zrezygnowali z zajmowania pustostanów, a zainteresowali się życiem w luksusowych warunkach, wybierając ekskluzywne domy z basenami. W ten sposób mogą pomieszkać w nich całkowicie za darmo przez minimum kilka miesięcy. W Internecie można nawet znaleźć poradniki zawierające szereg informacji, jak krok po kroku zorganizować nielegalne zajęcie lokum.

Jak rozpatrywane są sprawy sądowe?

Większość dotyczących tego spraw sądowych rozpatrywana jest na korzyść właścicieli nieruchomości. Znane są jednak przypadki, w których sąd stanął po stronie „okupantów”. Wyrok taki może być postawiony ze względu na sytuację materialną okupas, która nie pozwala im na wynajęcie innego lokum. W ten sposób dostają pozwolenie na dalsze mieszkanie w „okupowanym” miejscu, a właścicielom nie pozostaje nic innego, jak czekać, aż sytuacja finansowa ich „nielegalnych gości” ulegnie poprawie. Aby nie stracić całkowicie praw do mieszkania, jak wspomniałam wcześniej, cały czas muszą płacić czynsz.

Jak zabezpieczyć się przed okupas kupując nieruchomość?

Często ludzie zainteresowani kupnem nieruchomości w Hiszpanii obawiają się, że dotknie ich problem okupas. Dotyczy to w szczególności obcokrajowców, których marzeniem jest posiadanie wakacyjnego domu. Nie należy się jednak zniechęcać tym zjawiskiem, ani rezygnować z planów, ponieważ istnieją formy, dzięki którym możemy uchronić się przed okupas. Co możemy zrobić, aby zabezpieczyć się przed „nieproszonymi gośćmi”? Najpierw należy dowiedzieć się, czy okolica, w której planujemy kupić nieruchomość jest bezpieczna i czy wcześniej pojawiali się tutaj nielegalni lokatorzy. Problem okupas dotyczy najczęściej dużych miast oraz terenów rolniczych. Na pewno nie tak łatwo byłoby im wkraść się na zamknięte osiedle z całodobową ochroną. Wystarczającym rozwiązaniem powinno być kupno drzwi antywłamaniowych, założenie alarmu, czy instalacja kamery. Plusem jest również nawiązanie dobrych stosunków z sąsiadami, którzy ewentualnie mogliby od razu poinformować nas w przypadku wtargnięcia okupas. Idealnie byłoby mieć zaufaną osobę, która od czasu do czasu doglądałaby, czy wszystko jest z naszym lokum w porządku. Istnieje również możliwość wynajęcia specjalnej firmy zajmującej się zarządzaniem nieruchomościami.

Uwagi końcowe

Z tego co mi wiadomo, zjawisko okupas dotyczy najczęściej nieruchomości, które są własnością banków, czyli takich, które nie są już przez nikogo zamieszkiwane, ponieważ właściciele stracili je np. z powodu niepłacenia kredytu hipotecznego. Problem dotyczy także osób, które posiadają domy wakacyjne (w tym obcokrajowców). Oczywiście zdarzają się również przypadki zajmowania mieszkań prywatnych przez okupas. Wystarczy, że wyjedziemy na wakacje, a po powrocie klucz nie będzie już pasował do zamku w naszych drzwiach. W ubiegłym roku prawo zostało nieco zmienione, co pozwoliło jedynie na przyspieszenie procesu odzyskiwania mieszkań przez właścicieli poprzez pozbywanie się nielegalnych lokatorów, jednak ustawa w dalszym ciągu wymaga dokonania wyraźnej zmiany, na którą niestety wszyscy nadal czekają.

Jeśli podoba Ci się mój blog, polub mnie na Facebooku⬇️
https://www.facebook.com/matkapolkawhiszpanii

3 comments

  1. Cześć. Bardzo dobrze napisany artykuł. Tematem okupas interesuje się od jakiegoś czasu i nie mogę znaleźć odpowiedzi na dwa pytania. Może Pani mi pomoże. Po pierwsze czy w ramach okupas można zająć przyczepę kempingowa? Chodzi o mały mobilny dom na kółkach (po hiszpańsku to jest mini casa sobre ruedas) który ma stac na pustym terenie moich znajomych. Ale po pierwsze nie wiem czy ten dom na kołach jest traktowany przez hiszpańskie prawo jako pojazd, czy jako nieruchomość (mimo, że jest ruchomy) a po drugie nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi czy taka przyczepa może być zgodnie z prawem przedmiotem okupas czy też nie. Może ma Pani pomysł gdzie szukać odpowiedzi? Serdecznie pozdrawiam!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s