4 miejsca w Estremadurze, które warto zobaczyć

Estremadura (hiszpańska Extremadura) to region najbardziej niedoceniany przez turystów. Ta część Hiszpanii jest mało znana zarówno Polakom, jak i samym Hiszpanom. Czyżby odstrasza swoją nazwą? „Extremadura” pochodzi od słów „extremo” – skrajny i „duro” – twardy, czyli oznacza odległą i surową ziemię. Jest to jednak trochę mylące, ponieważ tak naprawdę „duro” pochodzi od „Duero” – nazwy rzeki. Mówiąc najprościej oznacza region, który leży na drugim końcu Duero, odnosząc się do jego położenia na południe od tej rzeki.

Pomimo, że w Estremadurze zobaczyć można wiele pięknych miejsc i unikatowych zabytków, to pod względem turystycznym zdecydowanie wygrywa sąsiadująca z nią Andaluzja. Łatwo domyślić się dlaczego. Nie dość, że to niezwykle barwny region, to na dodatek z dostępem do morza, czego Estremadurze brakuje. Estremadura to zdecydowanie odmienna część Hiszpanii. Bardzo się cieszę, że było mi dane poznać ten zapomniany przez wszystkich kawałek tego kraju.

Wiesz, że Estremadura to „region bocianów”? Wiosną i latem, gdy spojrzysz w niebo, będzie latać ich pełno. Ich gniazda ukażą się Twoim oczom nawet na dachach kościołów i na niemal każdej wieży tutejszych miasteczek. W sklepach z pamiątkami będziesz mógł kupić drobiazgi z motywem bociana.

Przez to, że Estremadura jest mało popularna wśród turystów, charakteryzuje się unikalnością i pozbawiona jest turystycznego kiczu. Region ten ma naprawdę wiele do zaoferowania. Dzisiaj pokażę Ci kilka niepowtarzalnych miejsc, które naprawdę warto zobaczyć.

Według mnie miejscem numer 1 do zobaczenia w Estremadurze to Romangordo. Podczas spaceru uliczkami tego wyjątkowego miasteczka można poczuć się jak w innym świecie. A jeśli jesteś miłośnikiem ulicznej sztuki, to odwiedzenie tego miejsca będzie dla Ciebie strzałem w dziesiątkę.

Miasto to znajduje się bardzo blisko Parku Narodowego Monfrague. Romangordo to prawdziwy skansen na świeżym powietrzu. Jak już wspomniałam, zachwyci Cię tutaj uliczna sztuka. Pamiętam, jak jeszcze mieszkałam w Galicji i o miejscu tym usłyszałam w telewizji. Bardzo mnie ono wtedy zaciekawiło. Kto by pomyślał, że rok później będzie mi dane zobaczyć je na własne oczy.

Romangordo stało się miastem z własną tożsamością dzięki tzw. trampantojos. Termin ten pochodzi od słów trampa ante ojo i oznacza iluzję, coś co zwodzi. Chodzi o murale, które zdobią domy i ulice, tworząc złudzenie optyczne. Dzięki tym oryginalnym malowidłom wydaje się, że nagle ożywają tu charakterystyczne dla tego regionu postacie, tradycyjne rzemiosła i wiersze.

Podziwiając te dzieła, zagłębisz się w historię Romangordo i poznasz jego zwyczaje. Mnie bardzo zachwyciło to osobliwe miasto. Oglądając poniższe zdjęcia, może choć trochę poczujesz ten niezwykły klimat.

Przy wjeździe do Romagordo naszym oczom ukazuje się specjalny mural. Odbiega on od ogólnej tematyki lokalnych tradycji i koncentruje się na potępieniu przemocy na tle płciowym. Możesz zobaczyć go na zdjęciu poniżej.

Za utrwalenie życia Romangordo na jego murach odpowiedzialni są artyści: Jonathan Sojo, Jesus Brea, Chefo Bravo oraz studenci Szkoły Sztuk Pięknych w Madrycie.

Następnym wartym uwagi miejscem jest Trujillo, znane jako miasto konkwistadorów. Pochodził stąd m.in. Francisco Pizarro, zdobywca Imperium Inków i założyciel Limy, stolicy Peru. W starej części tego magicznego miasta, niemal w każdym zaułku odkryjemy jakiś zabytkowy budynek, a z murów obronnych zamku będziemy mogli podziwiać wspaniałe widoki. Miasteczko to jest naprawdę bardzo imponujące. Poniższe zdjęcia najlepiej oddadzą jego magię.

Pomnik Francisco Pizarro na Placu Głównym
Widoki z murów obronnych zamku

Kolejnym ciekawym miastem w Estremadurze jest Mérida położona nad rzeką Guadiana. Region ten był w przeszłości zamieszkiwany przez Rzymian i dlatego miasto nazywane jest „hiszpańskim Rzymem”. Zobaczysz tu słynne rzymskie pozostałości: akwedukty, mosty, majestatyczne świątynie, teatry, amfiteatry, łuki. Możesz przejechać się po mieście pociągiem turystycznym i przy okazji zagłębić się w historię Méridy, słuchając opowiadań kierowcy.

No i wreszcie dotarliśmy do Cáceres – zabytkowego, urokliwego miasta, w którym było dane mi przez pewien czas mieszkać.

Cáceres kojarzy mi się ze spokojem i leniwie płynącym czasem. Z ludźmi siedzącymi przy stolikach na zewnątrz barów, wygrzewających się w ciepłych promieniach hiszpańskiego słońca. Z życiem z dala od zgiełku wśród otaczającej przyrody. Po wyjściu z domu, kilka minut zajmowało mi, aby dotrzeć do pełnych zieleni miejsc, gdzie można było poczuć się jak na wsi, z dala od tłumu i ulicznego hałasu. Często „uciekałam” tam w chwilach, kiedy macierzyństwo dawało mi mocno w kość. Na pewno mamy zrozumieją o co mi chodzi 😉. Zawsze po takim samotnym spacerze czułam się jak nowo narodzona. Sami zobaczcie moje ulubione ścieżki.

Widok z niewielkiej góry Virgen de la Montaña

A teraz „zabiorę Cię” na chwilę do starego miasta w Cáceres. Od 1986 roku wpisane jest ono na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Znajduje się tutaj zespół różnych zabytków z epoki średniowiecza i renesansu. Podczas spaceru jego brukowanymi uliczkami, odkryjesz wiele historycznych miejsc i cofniesz się w czasie o kilka stuleci. Starówka ta zachwyci chyba każdego turystę. Dodam jako ciekawostkę, że część scen serialu „Gry o tron” została nakręcona właśnie w tym miejscu.

Masz ochotę na spacer wśród tych kamiennych uliczek?

Zachęcam Cię do odwiedzenia tych miejsc, bo naprawdę warto. A może byłeś już w którymś z nich?

Jeśli podoba Ci się mój blog, zachęcam Cię do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku i Instagramie.

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s