Mamą być – macierzyństwo moim okiem

O macierzyństwie można przeczytać wiele. To temat rzeka. Nie do wyczerpania. Macierzyństwo bez lukru, macierzyństwo bez ściemy, macierzyństwo vs rzeczywistość, blaski i cienie macierzyństwa to hasła, które zalewają internet. A więc jak jest naprawdę?

Oto cytat, który według mnie, bardzo trafnie opisuje macierzyństwo:

Macierzyństwo oficjalnie jest cudem. O trudnych sprawach dowiesz się po fakcie.(…)
No bo to jest trochę jak z wodą.
Skaczemy do jeziora, a ona wściekle zimna.
Więc ci na brzegu wahają się, skoczyć, czy nie skoczyć.
My wiemy, że przemrozi im tyłki, ale machamy z wody i krzyczymy: dawaj, ciepła jest, ciepła!

Joanna Woźniczko-Czeczott, Macierzyństwo non-fiction. Relacje z przewrotu domowego.

Bycie mamą to najpiękniejsza rola, jaką przyszło odegrać mi w życiu, a zarazem najtrudniejsza. Dzieci są cudem. Narodziny dziecka to niesamowity, wyjątkowy moment, który trudno opisać słowami.

Jednak macierzyństwo to nie zawsze dobre, pełne uśmiechu chwile. To też te najgorsze chwile. Czasami Twoje dzieci doprowadzają Cię do ostateczności i pozostajesz bez sił. Są dni, kiedy odliczasz czas, aż wreszcie pójdą spać, by w końcu mieć chwilę dla siebie. Jednak, gdy przychodzi pora ich snu, prawie zasypiasz szybciej niż one. Kiedy już słodko śpią, Ty padasz na twarz, a Twój wcześniej zaplanowany, wieczorny czas w samotności po prostu szlag trafia.

Bycie mamą wiąże się ze znacznym wzrostem stresu w codziennym życiu i z ogromnym zmęczeniem, o którym wcześniej nie miałaś pojęcia.

Szczęśliwa matka, szczęśliwe dziecko – mówią. Łatwo powiedzieć, jednak macierzyńska rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Trudno czuć się szczęśliwą, kiedy nie masz w ogóle czasu dla siebie. Twoje dzieci wszędzie się za Tobą wleką. Zapomnij o chwilach intymności w łazience. O samotnym sikaniu będziesz mogła tylko pomarzyć. Na widok po raz kolejny tego samego odcinka Peppy, masz ochotę wyrzucić telewizor przez okno. Chcąc, czy nie chcąc, teksty z bajek same wchodzą do Twojej głowy i znasz je na pamięć.

Czujesz przesyt. Już rzygasz tą tęczą.

Codzienna monotonia Cię dobija, czujesz się przytłoczona, jest Ci po prostu źle z samą sobą. Jesteś wiecznie zestresowana, brak Ci cierpliwości. To wszystko powoduje wzrastającą w Tobie frustrację. Podczas gdy Twoje dzieci rozpiera energia, Twoja jest poniżej zera.

Dręczą Cię czasami wyrzuty sumienia. Chciałabyś się cieszyć macierzyństwem, jednak nie potrafisz. Zamiast iść do przodu, robisz krok w tył. Czujesz, że coś jest nie tak. Czegoś Ci brakuje. Jesteś wypalona.

„Feniks odradza się z popiołów” – pamiętaj o tym. Mimo wszystko, musisz znaleźć czas tylko dla siebie. Musisz o siebie zadbać. Odnaleźć w sobie jakąś pasję, coś, co naprawdę lubisz. Zastanów się, co sprawia Ci przyjemność i rób to. Nie zapominaj o sobie. Znajdź własną „wyspę spokoju”.

Nie możesz być tylko matką. Dla Twojego dobra i dla dobra Twoich dzieci.

To pozwoli Ci powrócić do rzeczywistości z większą energią. Dostrzeżesz wtedy, że macierzyństwo bardziej Cię cieszy, inaczej spojrzysz na własne dzieci, a ich codzienne wrzaski oraz kłótnie między sobą nie wyprowadzą Cię tak szybko z równowagi.

Macierzyństwo to prawdziwa lekcja cierpliwości i wytrwałości. To też bezgraniczna miłość. Nie istnieje nic wspanialszego na świecie niż miłość matki do własnych dzieci. Czasem masz ochotę rzucić to wszystko w cholerę, zatrzasnąć za sobą drzwi i uciec gdzieś daleko. Bywają momenty, kiedy tęsknisz za czasami, kiedy nie miałaś dzieci. Z drugiej strony nie wyobrażasz sobie już innego życia. Życia bez nich.

Czasami patrząc na nie, zdajesz sobie sprawę, że kiedyś urosną, że to wszystko przeminie. Powstrzymujesz się od łez myśląc, że pewnego dnia nie wyciągną do Ciebie swoich rączek i nie będziesz już mogła wtulić się w te małe, delikatne ciałka. Ogarnia Cię niepokój, że któregoś dnia, Twój dom bez dziecięcych śmiechów i krzyków stanie się uporczywie cichy i przeraźliwie pusty.

Aby ujrzeć blaski macierzyństwa, trzeba najpierw przejść przez jego cienie. Do tego jednak potrzebna jest chwila tylko dla siebie, chwila równowagi, chwila refleksji. Dzięki tym momentom dostrzeżesz dobre strony bycia mamą i zaczniesz prawdziwie się tym cieszyć.

Czym jest dla mnie macierzyństwo?

To ta chwila, moja „wyspa spokoju”, kiedy w końcu udaje mi się wyrwać samej z domu. Zamykam drzwi i idę przed siebie ciesząc się wolnością i samotnością, kiedy nagle słyszę, jak dzwoni telefon. To Felix, mój mąż. Odbieram więc i słyszę mojego zrozpaczonego 4-letniego syna, który zapłakanym głosem mówi: – Mami, he olvidado darte un beso. Vuelve! (Mami, zapomniałem dać Ci buzi. Wracaj!), po czym bez zastanowienia biegnę z powrotem do domu. Otwieram drzwi. Zalany łzami synek daje mamie buzi i przytula ją. Wychodzę jeszcze raz. Tym razem już bardziej spokojna.

Macierzyństwo to ciężka praca. To wieczny strach o Twoje dzieci, nawet z tych błahych powodów. To nieprzespane noce. To melisa na ukojenie nerwów pita hektolitrami. To krew, pot i łzy. Łzy złości wymieszane z łzami radości. To wszystkie choroby przechodzone razem z nimi, ich bunty, histerie, sraczki i rzygaczki. To wcześniej nieznany stres i wyczerpanie.

Ale wraz z tymi wszystkimi trudami, całym chaosem i zmęczeniem wiesz, że warto. To najlepsze, co Cię spotkało. Nie zamieniłabyś tego na nic innego w świecie, a za swoje dzieci dałabyś się pochlastać, skoczyłabyś za nimi w ogień, oddałabyś za nie życie. Bo są Twoim największym sensem, Twoim najwspanialszym cudem. ❤️

Jeśli podoba Ci się mój blog, zachęcam Cię do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku i Instagramie.

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s